• Start
  • Stolica Górnego Śląska
  • Made in Katowice
  • Stare mapy
  • Informator regionalny
  • Rybnik
    SMAK ORNAMENTÓW
    Zabytkowe kamienice Rybnika uniknęły losu kamienic w wielu innych przemysłowych miastach Górnego Śląska. tam wiele bogato zdobionych kamienic brutalnie "unowocześniano", obtłukując z ornamentów, likwidując strome dachy i dobudowujac bezładnie dodatkowe pietra. W Rybniku wiele kamienic ma naprawdę interesujące zdobienia, ale by je dostrzec trzeba aż... zadrzeć głowę do góry... więcej
    FOTO RYBNIKA
    rybnik
    Piękny /30
    rybnik
    Żywy /27
    rybnik
    Z boku /52
    CO TU ZNAJDZIESZ
  • informacje CO? GDZIE? KIEDY?
  • kierunkowskaz STĄD WSZĘDZIE
  • rybnickie SŁOWOTOKI
  • artykuły WYJADACZE LITER
  • gry,rybnikzabawy,rybnikhumor ŁAMrybnikGŁÓWKĘ
  • CZEGO TU NIE MA
  • suchych faktów o mieście
  • wielkich baz adresów firm
  • ciężkich tekstów i pieniactwa
  • lania wody i zapchajdziur
  • JAK SIĘ PORUSZAĆ
  • Na lądzie - rowerem.w.pl
  • Po wodzie - ref.rybnik.pl
  • Wrybnikpowietrzurybnik-rybnikaeroklub.rybnik.pl
  • Wrybnikinternecie - Kierunkowskaz
  • E-CAFE W RYBNIKU
  • NetStudio - ul. Kościuszki 24
  • ZABÓJCA PAPIEROSÓW
    Zabójca Papierosów poluje na stołówce studenckiej i "gasi" ich nałóg. Prosta gra z morałem ;)! Zagraj!
    POLECAMY WWW
  • Obec Rybník
  • Śląsk w internecie!
  • Pyrsk! Śląski humor
  • Agencja reklamowa Katowice

  • Redaguje zespół: Rybnicki Team
    Kontakt z portalem: O portalu
    PSYCHO-WIADOMOŚCI: CHEMIA<- startowa 
    Prawdziwe początki nauki chemii

    Podczas nauki chemii zastanawialem się zawsze, ze tak naprawdę nikt ze studentów, którzy uczą się wzorów, równań reakcjii itede nie jest w stanie stwierdzić, czy ta nauka nie jest jakąś brednią. No bo co można powiedzieć o reakcji np. spalania węgla: C + O2 -> CO2? Zbiór literek i cyferek. Czy to ma coś wspólnego z rzeczywistością? Możliwe, że nie. Możliwe, że przez lata, ba, nawet setki lat, od zamieszchłych czasów, kiedy to chemia była jeszcze alchemią, chemicy wciskają swoim uczniom przysłowiowy kit. Całą histria mgła mieć np. taki przebieg:

    Dawno dawno temu, kiedy nikt nie wiedział co to jest chemia czy nawet alchemia, a ludziom tylko bitwy i wojny były w głowie, jeden człowiek, Nowak Jakób, syn Wacława, w wyniku zwolnień grupowych znalazł się na przysłowiowym bruku. "Kurde" zaklął "z czegospłce kredyt, jaki zaciągnąłem na motorynkę i telewizor w zeszłym roku?" zatroskał się. mając jednak zmysł do kombinacji i lewych interesów wpadł na szatański plan. Zaszedł na dwór króla i powiedział: "Drogi królu! Sypnij grosiwem na badania naukowe, a ja (w wyniku owych badań) uczynię cię najbogatszym człowiekiem na świecie." "Wietrze przekręt" odparł król "zeszłej zimy byli u mnie astronomowie. Przyzałem im grant bo obiecali, iż ześlą kometę na jednego z moich największych wrogów z sąsiedniego królestwa". "Wzywam ich po jakimś czasie, bo widze, że sąsiednie królestwo nie dość że nie znikło z powierzchni ziemi, to jeszcze podwoiło swój PKB/osobę" "Ależ królu" - rzekli astronomowie, "odkryliśmy soczewki grawitacyjne, dzięki którym będziesz mógł podglądać królewnę Honoratę z zamku nieopodal". Lecz nie wiedzieli, iż król był wierzącym-praktykującym katolikiem i gorszyły go takie głupoty, kazał więc astronomów zciąć, a kwestia soczewek grawitacyjnych pozostała niewyjaśniona przez najbiższe kilkaset lat. Lecz nasz Jakub nie ustawał w prośbach i obiecankach: "drogi królu" nalegał, "obiecuję, że w ciągu 3 miesięcy odkryję gaz musztardowy lub inne podobne paskudztwo, dzięki któremu będziesz jeszcze bardzie wszechmocny" - improwizował na poczekaniu. Król przystał na te prośby, ponieważ bardzo lubił jeść, a musztarda z owym właśnie mu się kojarzyła. Kazał wypłacić młodzieńcowi 300talarów złotem i zawezwać za 3 miesiące celem przedstawienia wyników badań. I tak się zaczęło, król, że był stary, niedługo zmarł, Jakubowi ostała się kanciapa w zamku, w której przeprowadzał rzekome eksperymenty. Nowy król nie był zbytnio zorientowany w kwestii finansów a i popszedni zapomniał skreślić z listy płac naszego Jakuba. Dostawał więc on raz na 3 miesiące po 300talarów złotem. Nikt już nie pamiętał, co Jakub obiecał królowi i co miał robić w owej kanciapie. Generalnie po królestwie chodziły ploty, że jest taki jeden co nic nie robi i dostaje kasę. Nie minęło wiele czasu a do Jakuba zaczęli zgłaszać się czeladnicy na praktykę. Cóż miał biedy zrobić - żeby prawda nie wyszła na jaw, nauczał czeladników głupot typu A + B -> C itede. Na potwierdzenie swoich teorii od czasu do czasu przelewał zielony płyn z jednego naczynia do drugiego i jego ewentualna zmiana koloru czy nawet brak tej zmiany potwierdzać miał teorię. Machina zaczęła się rozrastać - powstawały nowe teorie, wyniki eksperymentów naginano. Uczniowie poszli w świat i nauczali kolejne pokolenia nieświadomych manipulacji praktykantów. Jak jest dziś - każdy widzi: miliony chemików (bo taką nazwę przybrali uczniowie wielkiego Jakuba) pracujący w tysiącach laboratoriów na całym globie. Państwo utrzymuje wydziały chemiczne wyższych uczelni, całe zastępy kwazinaukowców przekazują tę nikomu niepotrzebną i całkowicie zmyśloną wiedzę. Jedynie wyższa kadra profesorska, która zorientowała się w fikcyjności tej nauki, kontynuuje maskaradę swoich poprzedników, kształcąc coraz to nowe rzesze adeptów tej, można by rzec, szatańskiej dyscypliny."

    Filips (MLD 2, Fabryka Kaszlu)
      <- wstecz
    REKLAMA

    do góry  
    rybnik© Copyright by Rybnicki Team 05-10